Dla przeciętnego przedsiębiorcy PFRON to obowiązek – comiesięczna wpłata, która ma „realnie” wspierać osoby z niepełnosprawnościami. Jak faktycznie jest – wielokrotnie o tym pisałem, a wyjaśnił to dobitnie były prezes PFRON wielokrotnie przeze mnie cytowany:

True about PFRON

Okazuje się, że PFRON to także „bankomat” dla przestępców i to bankomat wypłacający bardzo duże kwoty pieniędzy – wręcz fortuny, które Wy tam wpłaciliście, niszcząc zaufanie do i tak nadszarpniętego sektora misji – wsparcia osób z niepełnosprawnościami, czyli PFRON.

Mechanizm „pustych etatów”

Tego typu przypadków, a raczej kopii działań przestępczych było kilkanaście i to na różne kwoty. Najnowsze doniesienia prokuratury i policji z początku 2026 roku pokazują przerażającą skalę procederu. W samej Wielkopolsce rozbito grupę, która wyłudziła ponad 6,3 mln złotych. Jak działali oszuści?

  • Fikcyjne zatrudnienie: Przestępcy tworzyli pozorowane umowy o pracę z osobami posiadającymi orzeczenie o niepełnosprawności. Pracownicy ci figurowali jedynie „na papierze” i nie świadczyli żadnych usług.
  • System „kick-back”: Firmy wypłacały pracownikom wynagrodzenie, ale ci – pod groźbą utraty pracy – musieli oddawać większość pieniędzy prezesom spółek.
  • Dofinansowania na szczycie: Spółki składały wnioski do System Obsługi Dofinansowań (SOD), pobierając miesięcznie dofinansowanie na każdego „zatrudnionego”.

Fikcyjne etaty w Wielkopolsce

Outsourcing jako zasłona dymna

Szczególnie bulwersujące są przypadki dużych grup kapitałowych zajmujących się outsourcingiem pracowniczym. W jednym z głośnych procesów oskarżono grupę o wyłudzenie ponad 45 mln złotych. Przestępcy transferowali środki przez dziesiątki kont spółek i fundacji, aby ukryć ich pochodzenie i uniknąć kontroli.

Dlaczego to dotyczy nas wszystkich?

To przede wszystkim cios w OzN, ale także w uczciwych pracodawców, którzy przechodzą rygorystyczne kontrole i spełniają wymogi, by uzyskać pomoc publiczną.

Proces Marcina D. podejrzanego o kierowanie grupą, która wyłudziła 14,5 mln zł z PFRON

Czas na surowe konsekwencje

Państwo zaostrza kurs. Za wyłudzenia dotacji i udział w zorganizowanej grupie przestępczej oskarżonym grozi obecnie od 3 do nawet 20 lat pozbawienia wolności.

Pytanie do mojej sieci kontaktów:

Czy Waszym zdaniem system weryfikacji wniosków w PFRON powinien być bardziej restrykcyjny, czy może to rzetelni pracodawcy ucierpią na dodatkowej biurokracji?

Zapraszam do dyskusji.

Nie neguje PFRON jako instytucji państwa, ale pokazuje ułomność w jej zarządzaniu. To tak jak w NFZ, tu nie chodzi o ilość pieniędzy, bo ile do NFZ byśmy nie włożyli to zniknie = studnia bez dna. To nie jest problem ilości pieniędzy! Ale umiejętnego nimi zarządzania i tworzenia mechanizmów!